Blog

Pękające kopyta – diagnostyka, żywienie, suplementacja

Hippovet

Otrzymujemy wiele zapytań jak poradzić sobie z wolno zrastającym, kruchym rogiem kopytowym koni, a także jakie suplementy wprowadzić do diety ? Czy oby na pewno dieta to jedyny aspekt, który powinniśmy wziąć pod uwagę ?

Kopyto stanowi wytrzymałe i sprężyste zakończenie palca w każdej kończynie konia, jego zadaniem jest ochrona kończyny przed uszkodzeniem oraz amortyzacja wstrząsów wywoływanych bezpośrednim kontaktem z podłożem. Brak odpowiednich warunków utrzymania oraz odpowiedniej opieki nad końmi, prowadzą do różnego rodzaju schorzeń kopyt, jak np. szczeliny kopyt, zaburzenia zrastania czy gnijące strzałki. Zarówno odpowiednia dieta, ale także rozszerzona diagnostyka pozwala poznać przyczynę tego problemu. W pierwszej kolejności należy wykonać badanie krwi rozszerzone o żelazo oraz cynk, a także unguloskopię (badanie morfologiczne i pierwiastkowe rogu kopytowego), w celu sprawdzenia zaasymilowanych  pierwiastków odpowiadających za wzrost, wygląd, kondycję kopyt. Dodatkowo badanie unguloskopowe pozwalana zweryfikować prawidłowość morfologii beleczek rogu kopytowego oraz jego skład pierwiastkowy czego z kolei nie daje badanie krwi. Informacje ile pierwiastków koń ma we krwi nie korelują z tym ile ma i ile powinien mieć w rogu kopytowym dla prawidłowego jego zrostu. Poza tym badanie  te pozwoli wykryć utajoną grzybicę kopyta lub mikro pęknięcia nie widoczne „gołym okiem”.

Co w przypadku, gdy zawartość pierwiastków we krwi jest na właściwym poziomie ?

Niejednokrotnie badanie pierwiastkowe zarówno krwi jak kopyta jest prawidłowe, natomiast w dalszym ciągu kopyto bardzo słabo zrasta, wtedy należy zweryfikować inne komponenty diety niezależne od pierwiastków. W pierwszej kolejności redukujemy ilość węglowodanów, a więc dieta powinna opierać się na produktach niskocukrowych, indywidualnie dobranych do potrzeb każdego wierzchowca. Bardzo dobrym rozwiązaniem będzie wprowadzenie suplementu Glucogard, który, poprawi gospodarkę węglowodanową, zmniejszy ewentualne skoki insuliny mogące negatywnie wpłynąć na kopyta.  Siano przed podaniem płuczemy, dzięki temu nadmiar cukrów pozostanie w wodzie. Po moczeniu wodę wylewamy ! Nie umieszczamy w niej ponownie siana! Wprowadzenie diety nisko węglowodanowej niesie za sobą ograniczenie do możliwego minimum spożywania bogatej w związki cukrowe trawy. Oczywiście, aby nie pozbawiać zwierząt ruchu, zaleca się wyprowadzanie koni na padoki z wygryzioną trawą, jeśli nie mamy takiej możliwości rozwiązaniem jest kaganiec.  Pomocne okaże się włączenie probiotyku z udziałem drożdży np. ProBIOMTM+ lub Biocell, który zwiększy wchłanianie, stymulując produkcję witamin z grupy B, w tym biotyny. Kolejnym krokiem będzie bezpośrednie podanie oleju lnianego wpływającego na elastyczność rogu, a także otrębów ryżowych bogatych w białko sojowe, dzięki którym uzupełnimy dietę   w aminokwasy siarkowe. Przed wprowadzeniem oleju, należy sprawdzić czy wątroba pracuje prawidłowo, aby dodatkowo jej nie obciążyć. Wykonanie korytarza (w formie np. drogi na pastwisko), zawierającego małe kamyczki, piasek, większe kamienie, twardsze podłoże, trawa, będzie stymulować podeszwę do zrastania.

Właściciele koni o słabych kopytach mają wiele do zrobienia, a zatem do dzieła ! 😊

Aleksandra Prymaka – dietytyk HippoVet+